Podaj hasło
    
CD Accord Sp. z o.o. English
e-mail
Firma Katalog Artyści Dystrybutorzy Kontakt Nowości
   
Katalog
< >






 Druga połowa lat 70. XX wieku była dla Mieczysława Wajnberga okresem niezbyt szczęśliwym. W 1975 roku zmarł Dymitr Szostakowicz, którego życzliwości i przyjaźni wiele zawdzięczał przez przeszło trzy dziesięciolecia. Kilku oddanych mu wykonawców wyemigrowało, a ci, którzy zostali w Związku Radzieckim, coraz rzadziej wykonywali jego utwory; zdarzało się nawet i tak, że mu odmawiali, tłumacząc, że nowe partytury nie spełniają ich oczekiwań. Jednak mimo tych przeciwności losu Wajnberg nie przestawał komponować i w 1977 roku wrócił do gatunku kwartetu smyczkowego. 

Swój pierwszy kwartet smyczkowy napisał jeszcze w Warszawie, w 1937 roku. W Związku Radzieckim, dokąd udało mu się uciec we wrześniu 1939 roku, tworzył kolejne, często nieomal seriami. Wiosną 1977 roku napisał więc już Trzynasty, a zaledwie rok później Czternasty – rozpoczął komponowanie 1 maja 1978 roku w Moskwie, po czym kontynuował w Domu Pracy Twórczej Związku Kompozytorów w Staroj Ruzie nieopodal stolicy, aż do 11 sierpnia. Stworzył utwór złożony z pięciu części granych attacca, jako całość, opatrzył je jedynie oznaczeniami metronomicznymi. (...)
 
Zwierciadlane prowadzenie motywów, charakter piątej części i finał nawiązujący do poprzednich części podsunęły niektórym komentatorom skojarzenie z Belą Bartókiem i być może faktycznie był on dla Wajnberga pewną inspiracją w pracy nad XV Kwartetem smyczkowym. Utwór bowiem dedykowany jest czterem młodym instrumentalistkom, które od 1975 roku spotykały się w klasie Walentina Berlińskiego – wiolonczelisty Kwartetu Borodina, od lat zaprzyjaźnionego z kompozytorem. W 1976 roku wygrały one konkurs w Budapeszcie, zaczęły występować pod nazwą Moskiewski Kwartet Smyczkowy i jako pierwsze grywały w Związku Radzieckim właśnie utwory Bartóka. We wrześniu 1980 roku to one były pierwszymi (i do 2008 roku jedynymi) wykonawczyniami XV Kwartetu smyczkowego Wajnberga.
 
Z Kwartetem Borodina wiąże się natomiast geneza Trzech palm. W 1977 roku zespół przygotowywał się do nagrania II Kwartetu smyczkowego Arnolda Schönberga, w którym do instrumentalistów w dwóch ostatnich częściach przyłącza się śpiewaczka. Pomysł ów musiał zainspirować Wajnberga, skoro jesienią 1977 roku stworzył utwór na taką właśnie obsadę; ponieważ głosowi przyznał istotną rolę od początku, to określił go mianem kantaty. Berliński wspominał: „wykonaliśmy Trzy palmy, niestety tylko dwa razy, z Ludmiłą Biełobraginą. Utwór pełen symboliki, barw, niełatwy, z nietypowymi dla Wajnberga modernistycznymi zawirowaniami” 
Danuta Gwizdalanka