Podaj hasło
    
CD Accord Sp. z o.o. English
e-mail
Firma Katalog Artyści Dystrybutorzy Kontakt Nowości
   
Katalog
< >






  La decollazione Bononciniego wykonano po raz pierwszy w 1709 roku w kaplicy cesarza Józefa I w Wiedniu. Raczej skromną w obsadzie partyturę La decollazione na smyczki i continuo można wyjaśnić wykonaniem w okresie Wielkiego Postu, ale wokalne i instrumentalne wymogi tego utworu w pełni wykorzystują wirtuozerię wiedeńskich muzyków i ich umiejętności wokalne. Jednocześnie Bononcini wplótł doskonale opanowaną przez niego technikę kontrapunktu, zwykle kojarzoną z muzyką sakralną, w całe dzieło tak, że nosi znamiona zarówno kompozycji świeckiej, jak i religijnej.

Tę kontrapunktyczną powagę można dostrzec w orkiestrowym wstępie, finałowym chórze Muore il giusto, śpiewanym przez 5 solistów, i w kilku ariach, szczególnie arii św. Jana Bacio l'ombre, zapisanej w mrocznej tonacji f-moll. Partię św. Jana śpiewa alt – w rejestrze wokalnym często przypisywanym bohaterom barokowych oper, w których wówczas wcielali się dysponujący silnymi płucami kastraci. Rola moralnie słabego Heroda została powierzona basowi, podczas gdy partie Herodiady i Salome wykonywali kastraci-sopraniści kreujący zazwyczaj role kobiece, z przypisaną im muzyką szczególnie zmysłową w stylu. Duet Heroda i Herodiady Rieda pure z początku utworu byłby efektownym duetem miłosnym w każdej operze tamtych czasów, a jednocześnie jest imponujący pod względem kontrapunktycznym, splatając partie kochanków na wzór wcześniejszych włoskich madrygałów.

Bononcini stosuje w oratorium schemat arii da capo, ale zapisuje w całości powrót sekcji A, zamiast używać skrótu DC. Jednak w dramatycznym punkcie zwrotnym opowieści, kiedy Salome śpiewa arię De la palme i prawdopodobnie tańczy dla gości, Herod przerywa jej pełnym pasji recytatywem Non più, deh cessa, zanim jeszcze zdąży ukończyć sekcję B, po czym składa propozycję spełnienia jej życzenia. Chociaż zerwanie z konwencją muzyczną może wydawać się dziś drobnostką, w czasach Bononciniego było to bardzo niezwykłe i żywe przedstawienie erotycznej mocy Salome i słabości Heroda. Jego rozbudowana aria Nulla si neighi, którą następnie wykonuje, zawiera partie dwóch wiolonczel solo – możemy spekulować, że grali je wówczas bracia Bononcini.
 
Oratorium La decollazione zawiera wiele wspaniałych arii, niektórych tylko na głos i continuo, innych z pełnoprawnym i świetnie napisanym akompaniamentem smyczków. Dotychczas było znane i badane przez naukowców, lecz teraz przyszedł czas, by dzieło to mogło docenić i podziwiać szersze audytorium. Wielce prawdopodobne, że nigdy nie będzie tak popularne jak oratoria Händla, czy tak żywe jak Salome Straussa, lecz niniejsze nagranie stanowi cenny wkład w ukazanie światu tego mało znanego arcydzieła. 
 
Brent Wissick, profesor University of North Carolina, Chapel Hill
Tłumaczenie – Anna Marks