Podaj hasło
    
CD Accord Sp. z o.o. English
e-mail
Firma Katalog Artyści Dystrybutorzy Kontakt Nowości
   
Katalog
< >






        Na program trzeciej płyty z cyklu prezentującego komplet kwartetów smyczkowych Mieczysława Wajnberga w wykonaniu Kwartetu Śląskiego, składają się kwartety Jedenasty, Dwunasty i Trzynasty.

Repertuar koncertowy można wyobrazić sobie jak ocean, do którego spływają dwie rzeki. Jedną płyną utwory, dla których impulsem była przede wszystkim emocja; starożytni Grecy uważali, że u początków muzyki legła rozpacz – krzyk Meduzy widzącej nadchodzącą śmierć miał natchnąć Atenę do przejmującej gry na aulosie. Na ogół jest to nostalgia, smutek, a nawet wyżej wspomniana rozpacz (m.in. wywołana poczuciem tragizmu). Kwartety smyczkowe Wajnberga zamieszczone na tej płycie wyraźnie mieszczą się w tym właśnie nurcie, zwłaszcza Jedenasty i Trzynasty. Starożytni Grecy opowiadali też, że zdarzyło się, iż Hermes dostrzegł wysuszoną skorupę żółwia z paroma napiętymi ścięgnami. Poruszone, wydawały dźwięki – i to nasunęło bogu pomysł liry. Drugą rzeką do repertuarowego oceanu spływałyby zatem utwory zrodzone z ciekawości. Zasilił ją wiek XX, sprzyjający twórcom poszukującym nowych środków wyrazu. Przebłyski nowatorstwa odnajdziemy w dwóch późniejszych kwartetach Wajnberga, jednak głównie w Dwunastym.
W imponującym ilościowo dorobku Mieczysława Wajnberga kwartetów jest 17. Obok nich – 22 symfonie, 9 koncertów, 7 kantat, ponad 50 utworów kameralnych na rozmaite obsady, prawie 30 cyklów pieśni oraz 8 oper. Największą pasją życiową Wajnberga było bowiem komponowanie, trochę bez względu na dalszy los powstających dzieł. Kolejne stronice zapisywał nutami prawie każdego dnia, jakby szukając w muzyce schronienia przed światem, który niejednokrotnie był dla niego źródłem zagrożenia i nieszczęść. 
Jesienią 1939 i latem 1941 roku nieomal cudem uratował życie, uciekając przed Niemcami najpierw z Warszawy, a potem z Mińska. W ZSRR z początkiem 1953 roku padł ofiarą antysemickich prześladowań; z więziennej celi wypuszczono go dopiero po śmierci Stalina. Do końca życia cierpiał z powodu tragedii najbliższych, zamordowanych w obozie zagłady. Z nostalgią wspominał utraconą ojczyznę, gdzie przeżył 20 pierwszych lat. W Warszawie spędziłem „najlepszy i najszczęśliwszy okres” swego życia, wyznał kiedyś rozmówcy z Polski, o czym warto pamiętać, słuchając wielu jego utworów.
 
Danuta Gwizdalanka, fragment eseju z bookletu płyty