Podaj hasło
    
CD Accord Sp. z o.o. English
e-mail
Firma Katalog Artyści Dystrybutorzy Kontakt Nowości
   
Katalog
< >






Chociaż zdecydowana większość tytułów, jakie noszą Haydnowskie symfonie, została nadana im przez publiczność, krytyków czy biografów, to nazwy symfonii „pór dnia” wydają się być oryginalnym pomysłem kompozytora. W zachowanym autografie Symfonii C-dur nr 7 znajdujemy wpisany ręką Haydna nagłówek Le midimimo że pozostałe dwie kompozycje cyklu znamy tylko z odpisów, przyjmuje się, że jest to wystarczająca wskazówka potwierdzająca autentyczność ich określeń. Mamy poza tym jeszcze pośrednie dowody: w bibliotece książąt Esterházy oprócz kopii Czterech pór roku Vivaldiego przechowywano także kompozycję Wernera Nowy i wielce osobliwy muzyczny kalendarz instrumentalny, opisującą wszystkie miesiące roku. Być może zatem inicjatorem pomysłu utworów przedstawiających pory dnia był sam lubujący się w tego typu skojarzeniach książę, jak to zresztą sugeruje kolejny biograf Haydna, Albert Christoph Dies. Z jego wspomnień wynikałoby jednak, że księciu chodziło o kwartety smyczkowe, a takowych nie znamy. Jakkolwiek by nie było, Haydn (w przeciwieństwie np. Vivaldiego i jego Sonetów) nie pozostawił nam żadnego konkretnego programu literackiego, który byłby kluczem do interpretacji symfonii. Jedyne dwa fragmenty w całym cyklu („wschód słońca” – Adagio I części Symfonii D-dur nr 6 i „burza” w finale Symfonii G-dur nr 8), które można odczytać jako naśladownictwo natury, świadczyłyby raczej o tym, że ani tytułami, ani programem literackim kompozytor się specjalnie nie sugerował.

 Nagrywając tę wspaniałą muzykę, czuliśmy się trochę jak instrumentaliści Haydnowskiej orkiestry przed 250 laty. My także jesteśmy młodą orkiestrą, która chce pokazać swoje umiejętności, a praca nad symfo­niami sprawiała nam niekłamaną przyjemność. Mamy nadzieję, że taką samą przyjemność sprawimy słuchaczom niniejszej płyty.

Jarosław Thiel