Podaj hasło
    
CD Accord Sp. z o.o. English
e-mail
Firma Katalog Artyści Dystrybutorzy Kontakt Nowości
   
Katalog
< >






Stanisława Moniuszkę zwykło się uważać za wybitnego twórcę dzieł operowych i pieśni. I choć prawdą jest, że to on stworzył operę narodową, a pieśniami dotarł pod strzechy, jednak także wśród innych gatunków muzycznych znajdziemy prawdziwe perły jego kompozytorskiego talentu. Mistrz liryki wokalnej swój kunszt twórczy pokazał również w utworach sakralnych. Trudno przyznać rację tym komentatorom spuścizny wielkiego romantyka polskiego, którzy wygłaszają opinie, że "twórczość religijna miała charakter marginalny i w dorobku Moniuszki nie zajęła równie wybitnego miejsca co opera, twórczość kantatowa lub pieśń".

Muzykę sakralną Moniuszko tworzył przez całe życie, nie tylko z powodów praktycznych, wszak pracował jako organista w jednym z wileńskich kościołów, lecz przede wszystkim z potrzeby serca człowieka głęboko religijnego, dla którego pisanie muzyki było rodzajem modlitwy. "Mój ojciec - wspominał syn kompozytora - wstawał bardzo rano, o piątej i wychodził do kościoła na pierwszą Mszę świętą, prymarię. Był on bardzo pobożnym zawsze i religijne dzieła płynęły z najgłębszych pokładów jego duszy".

W twórczości Stanisława Moniuszki dział muzyki sakralnej obejmuje blisko dziewięćdziesiąt utworów, wśród których znajdują się msze, kantaty, motety, pieśni religijne oraz ich instrumentalne transkrypcje. Wiele z nich to kompozycje wyjątkowe, wspaniałe, natchnione, pełne oryginalnych pomysłów.

Moniuszko nie miał cech człowieka, dla którego robienie kariery było sposobem samorealizacji. Zewnętrzny blichtr, rozświetlone salony, lukrowany przepych i zastępy pochlebców nie były jego światem; w takim świecie czuł się obco. Uważał, że po to jest, by służyć ojczyźnie, Kościołowi i muzyce. "Jeśli kocham pracę - zwierzył się w liście do Aleksandra Walickiego pod datą 15 września 1860 roku - to ją kocham jako uczciwy środek przyczynku dla kraju". "Ja nic nowego nie tworzę - powiedział w 1858 roku - wędruję po polskich ziemiach, jestem natchniony duchem polskich pieśni ludowych i z nich mimo woli przelewam natchnienie do wszystkich swych dzieł". Moniuszko przez skromność nie dodawał, że to, co czerpał z polskich ziem uszlachetniał swoim talentem, pisząc muzykę komunikatywną, prostą i piękną.

Cztery kantaty, nazwane przez kompozytora Litaniami Ostrobramskimi, należą do najlepszych dzieł religijnych twórcy Strasznego dworu. Skomponowane w Wilnie w latach 1843-1855, związane są z postacią poety Tomasza Zana, który zwrócił się do Moniuszki z prośbą napisania muzyki do "litanii do Matki Boskiej, jaką ludność wileńska zwykła była odmawiać i psalmodycznym sposobem śpiewać w czasie nabożeństw majowych i październikowych w Ostrej Bramie".

Cudowny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej od dawna przykuwał uwagę Moniuszki; od dawna też włączył się on w kult maryjny, bardzo silny na Wileń­szczyźnie. Jak napisał biograf kompozytora Aleksander Walicki, Moniuszko, "kiedy wychodził z domu dla dyrygowania własną operą, wtedy się zamknąwszy w swoim gabinecie, klękał przed wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej i opiece się jej polecał". Podjęcie pracy nad Litaniami Ostrobramskimi było więc nie tylko wykonaniem sugestii Zana, ale może przede wszystkim kompozytorskim spełnieniem i wyznaniem wiary. Twórca wiedziony niezawodnym instynktem, używając prostych i pełnych szlachetności środków, swą muzyką oddał aurę rozmodlenia oraz uduchowioną religijność. Dziewiętnastowieczny krytyk muzyczny Władysław Wiślicki o Litaniach napisał, że są to dzieła, które "dominują powagą, uczuciem i surowością stylu nad całą twórczością religijną Moniuszki". Cezar Cui w liście do Milija Bałakiriewa skreślił słowa następujące: "Litania Moniuszki [...] jest prześliczna".

Litanie Ostrobramskie są dziełami muzycznie zróżnicowanymi, łączy je tekst modlitwy łacińskiej. Ze względu na specyfikę wyrazu, Tomasz Baranowski - badacz spuścizny religijnej Moniuszki - określił je odpowiednio mianem "patetycznej, idyllicznej, dramatycznej i monumentalnej. W I Litanii - napisał - rozpoczynającej się wzniosłym preludium, mamy do czynienia z potęgowaniem wyrazu muzycznego, związanym z ciągłymi zmianami relacji pomiędzy powierzonymi solistom zawołaniami litanii, a suplikacyjnym refrenem chóru [...]. W II Litanii [...] panuje atmosfera błogiego liryzmu. W śpiewnych tematach, w których słychać niekiedy wylewny i żałosny ton ludowych kantyczek, kompozytor oddala się od kanonów stylu muzyki sakralnej. Tendencja ta, wynikająca ze swobodnego traktowania tekstu liturgicznego, zauważalna jest w jeszcze większym stopniu w III Litanii. Dzieło to ma charakter wybitnie dramatyczny, stanowi właściwie rodzaj kantaty dramatycznej, w której występują elementy stylu operowego. [...] IV Litania uważana jest za najbardziej dojrzałą kantatę religijną Moniuszki. Wyróżnia się przejrzystością i logiką konstrukcji, bogactwem harmonii oraz wyrazistością prezentacji tekstu modlitwy".

Kompozytor najwyżej cenił III Litanię. W 1862 roku dzieło to zadedykował i wręczył Gioacchino Rossiniemu. W podzięce za podarunek otrzymał list zaadresowany "Do Pana Stanisława Moniuszki, sławnego kompozytora muzyki", w którym czytamy:

"Panie i kolego kochany, przebiegłem z żywym zajęciem Litanię Twej kompozycji, którą mi zaofiarowałeś, szczęśliwy, że mogę Ci tu wyrazić szczere moje powinszowanie z powodu dzieła, które godnością stylu i religijną prostotą winno zyskać świetne powodzenie. Gdybym słuchał tylko głosu skromności, wymówiłbym się od zaszczytu dedykacji, która z wartością Twojej muzyki zespoli moją miłość własną; ale ta ostatnia jest nieprzepartą, więc przyjmuję, dumny z tego koleżeństwa. Twój życzliwy G. Rossini".


Stanisław Dybowski